Doświadczenie zawodowe

Witaj Pracodawco!

Cieszę się, że odwiedziłeś moją stronę internetową. Pomyślałem, że CV i list motywacyjny nie wiele powiedzą Ci o mnie i o moim doświadczeniu zawodowym. Chciałbym szczegółowo opisać stanowiska pracy i zadania jakie przyszło mi wykonywać. Mam nadzieję, że informacje zawarte poniżej będą pomocne podczas dokonywania decyzji rekrutacyjnej.

allegro.pl

Moim pierwszym miejscem pracy było na dobrą sprawę allegro.pl. Już w wieku 17 lat postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce i zainwestowałem pierwsze pieniądze w breloki do kluczyków samochodowych. Mimo młodego wieku, zajmowałem się sam całym przedsięwzięciem: przyjmowanie zamówień, kontakt z klientem e-mailowy jak i telefoniczny, a także wysyłka przedmiotów aukcji. Z pozoru mogłoby się wydawać, że nastolatek zajmujący się własnym biznesem nie jest w stanie przyjąć na barki całej odpowiedzialności przedsięwzięcia. Dzięki wytrwałości i solidności radziłem sobie całkiem nieźle i zarobiłem pierwsze pieniądze w handlu. Całą przygodę z allegro.pl byłem niestety zmuszony zakończyć z powodu natłoku nauki i zajęć teatralnych.

Przedsiębiorstwo usługowe w Stupsku

Pierwsze wakacje w wieku 18 lat, a Paweł już pracował…. Niewielu moich rówieśników decydowało się na pracę w połowie liceum. Ja z kolei zamiast uganiać się za piłką i przesiadywać przy piwie z kolegami, wolałem zapracować na….. auto, wycieczki etc. W zasadzie to jedyne miejsce pracy w moim doświadczeniu zawodowym, które nie było związane ze sprzedażą. Pracując w zespole kilku osobowym, byłem odpowiedzialny za renowację i odbiór dźwigarów  H20 z mojego stanowiska pracy. W pewnym sensie przyczyniłem się do poprawy komunikacji w Warszawie ze względu na wykorzystywanie dźwigarów do budowy mostów i wiaduktów w naszej stolicy ;)

Mularczyk-marketing

 

Wraz z końcem Liceum przyszedł czas na wybranie szkoły wyższej. Postanowiłem więc, osiedlić się w Olsztynie. Nie była to zbyt przemyślana decyzja ze względu na duże bezrobocie w tym mieście i w ogóle na Warmii i mazurach. W drugiej połowie maja zostałem przyjęty jako przedstawiciel handlowy w firmie Mularczyk-marketing. Zostawiłem sobie pamiątkę w postaci zdjęcia identyfikatora. W zasadzie to w tym miejscu nauczyłem się najwięcej. Każdego dnia przed wyjazdem do klientów były prowadzone szkolenia sprzedażowe, które prowadził manager, trenerzy, a po dłuższym czasie również i ja. Podczas szkoleń szlifowałem swoje umiejętności sprzedażowe, poprawiałem dykcję, kontakt wzrokowy, uczyłem się od osób z kilkunastoletnim stażem pracy w sprzedaży bezpośredniej.  Moim głównym zadaniem było oczywiście pozyskiwanie klientów indywidualnych i biznesowych. Oprócz podstawowych obowiązków jakim było prowadzenie rozmów z klientami i podpisywanie umów, zaangażowany byłem w rekrutację przedstawicieli handlowych. Po uzyskaniu dobrych wyników sprzedażowych prowadziłem tzw. „dni obserwacyjne”, a mianowicie osoba zainteresowana pracą w Mularczyk-marketing była przydzielana trenerowi. Po przydzieleniu takiej osoby, moim zadaniem było zapoznać ją i przedstawić w terenie jak wygląda dokładnie moja praca. Moim celem było oczywiście przyczynienie się do zatrudnienia tej osoby. Im więcej osób przyjętych z moim udziałem tym większe szanse na awans. Osoba pod moim okiem wdrażała się stopniowo do pracy. Każdego dnia przygotowywałem ją w zakresie prowadzenia prezentacji, prowadzenia rozmów handlowych i wypełniania umów. Poważną barierą podczas zatrudniania pracowników było uświadomienie o dwumiesięcznym oczekiwaniu na pierwsze wynagrodzenie pracy. Mimo tych trudności dawałem sobie świetnie radę i przyjąłem kilka osób.Niestety dobra passa musiała się kiedyś skończyć. Po zwolnieniu menagera, zespół sprzedażowy powoli się wykruszał, a co za tym idzie zostało zlikwidowane biuro Mularczyk-marketing. Na jesieni w Olsztynie po próżnicy można było szukać pracy. Powróciłem więc w rodzinne strony.

PPHU Kamieniarstwo

Kolejnym miejscem pracy była firma PPHU Kamieniarstwo. Jak sama nazwa wskazuje to przedsiębiorstwo w branży kamieniarskiej. Pracowałem tu na stanowisku handlowca. Moim głównym zadaniem było pozyskiwanie klientów i partnerów biznesowych. Pracowałem w trybie stacjonarnym jak i w terenie. Każdy dzień zaczynał się w podobny sposób: odbieranie telefonów, informowanie o ofercie, cenniku i umawianie spotkań. Obsługa klienta odbywała się w biurze, bądź w terenie w zależności od potrzeb zleceniodawcy. W tym miejscu obsługiwałem głównie klientów indywidualnych, w zasadzie mógłbym określić osoby z którymi prowadziłem rozmowy, klientami zamożnymi. Ze względu na wartości zleceń, sięgających kilkunastu tysięcy złotych. Pozyskiwanie partnerów polegało na zawieraniu partnerstwa z firmami i osobami prywatnymi, którzy polecali produkty i usługi naszej firmy, oczywiście odpłatnie :) . Wszystko to czego nauczyłem się w Mularczyk-marketing w miarę możliwości starałem się tu  wdrażać. Zainteresowałem się również copywriting’iem czyli pisaniem tekstów reklamowych na potrzeby firmy. Z mojej inicjatywy po raz pierwszy w historii tego przedsiębiorstwa, przeprowadziłem promocję produktów co skutkowało zwrotem kosztów nakładu promocji w granicach około 2000%. Nie pomyliłem zer :)

Zapraszam do odwiedzenia pozostałych zakładek Pozdrawiam